Nie gub ciepła, czyli jak oszczędzać i nie marznąć? Część 2.

0

Dziś druga część sposobów na mądre, oszczędne i wydajne korzystanie z grzejników na naszych mieszkaniach.

1. Uszczelnij okna.
Jake sens jest grzać na maksa w pomieszczeniach, w których okna są nieszczelne. To tak jakby napełniać wodą wiadro z podziurawionym dnem lub ściankami. Zamknij okno, poprowadź rękę przy ramach/futrynach. Jeśli poczujesz nierównomierny chłód, nagłe wianie, to znak, że okna są nieszczelne. Uszczelka do okien to koszt kilku/kilkunastu złotych, a może w znaczący sposób wpłynąć na temperaturę w pomieszczeniu i wysokość rachunków za ogrzewanie.

2. Wpuść światło – będzie cieplej.
Możliwe, że doświadczyliście jak nagrzewa się biurko lub laptop, czy nawet my sami, gdy nawet w chłodny dzień świeci nam przez szybę słońce. Z tej słonecznej mocy można skorzystać właśnie, aby nagrzać pomieszczenie w dzień. Dzięki temu nawet jak nie ma nas przez dzień w domu, mamy sposób na niewychłodzenie pomieszczenia. By zachować przyjemną temperaturę, należy zasłonić okno gdy robi się ciemno.

3. Nie zasłaniaj kaloryferów.
Grzejniki bardzo często umieszczane są pod oknami, co za tym idzie często zakrywamy je długimi firanami i zasłonami. Jeśli to możliwe zrezygnujmy z nich na poczet rolet, lub krótkich firan, które odkryją kaloryfery i pozwolą rozchodzić się ciepłu, które te grzejniki emitują, po całym mieszkaniu.

4. Zaopatrz się w ekran zagrzejnikowy.

Pomysł jest bardzo prosty, ale bardzo efektywny. Zazwyczaj część ciepła emitowanego przez grzejnik jest pochłaniana przez powierzchnię, na której jest zamontowany (najczęściej ścianę). By zwiększyć temperaturę w pomieszczeniu, warto wykorzystać ekran zagrzejnikowy w postaci specjalnej folii magnetycznej, która działa jak lustro odbijające ciepło.

5. Rozgrzej się ćwiczeniami.
O tak! Po wysiłku fizycznym jest nam zdecydowanie cieplej. Zamiast siedzieć owinięci w koc przy grzejniku i zastanawiać się czemu jeszcze mi zimno, wyskoczmy spod niego na serię brzuszków czy innych szybkich ćwiczeń. Zrobienie kilkudziesięciu pompek, przysiadów czy podskoków to chyba jeden z najtańszych sposobów by zrobiło nam się cieplej 🙂

Brak Komentarzy