20% wkładu własnego w kredytach hipotecznych

Od 2017 potrzebne będą większe oszczędności, by uzyskać kredyt mieszkaniowy

Rok 2017 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim kolejne utrudnienie dla osób, które planują zakup mieszkania na kredyt. Za sprawą Rekomendacji S opracowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), od stycznia wiele banków będzie wymagało 20% wkładu własnego. W jednym z fragmentów tego zalecenia znajdziemy taki zapis:

15.7. W przypadku ekspozycji kredytowych zabezpieczonych na nieruchomościach
mieszkalnych, wartość wskaźnika LtV w momencie udzielenia kredytu nie powinna
przekraczać poziomu:
a) 80% lub,
b) 90% w przypadku, gdy część ekspozycji przekraczająca 80% LtV jest odpowiednio
ubezpieczona, lub kredytobiorca przedstawił dodatkowe zabezpieczenie w formie
blokady środków na rachunku bankowym lub poprzez zastaw na denominowanych
w złotych dłużnych papierach wartościowych Skarbu Państwa lub NBP […]

Oznacza to, realizacja marzenia o własnym mieszkaniu będzie się wiązała z posiadaniem większych niż obecnie oszczędności.
Dla przykładu, młode małżeństwo kupując mieszkanie za 300 000 zł powinno zgromadzić 60 tys. zł na wpłatę wkładu własnego. Nie jest to mała kwota dla osób na początku swojej kariery. Na szczęście dla kredytobiorców, punkt “b” sprawia, że nie wszystkie banki będą musiały podnieść wysokość wkładu własnego. Expander przygotował zestawienie, w którym przewiduje nadchodzące zmiany:


Tabela - zmiana wysokości wkładu własnego w 2017

Według firmy Expander siedem banków nie będzie podwyższać wkładu własnego, więc być może w roku 2017 nie zaobserwujemy drastycznego spadku ilości nabywanych mieszkań, co będzie dotyczyło zarówno mieszkań kupowanych w celach inwestycyjnych jak i na użytek własny.
Obecnie, wg. różnych szacunków, około 30% mieszkań jest kupowanych na wynajem, jednak większość z nich jest kupowana za gotówkę. Zatem podniesienie progów związanych z posiadanym wkładem własnym nie powinno znacząco wpłynąć na ten segment rynku.

planAi B

Przywiązałeś się do kredytu? Nie przywiązuj się do banku. Porady Mistrza Wynajmu.

Refinansowanie kredytu hipotecznego, to tak poważnie brzmi. W znacznym uproszczeniu, to operacja przeniesienia kredytu z jednego banku do drugiego, który oferuje nam mniejsze koszty całkowite kredytu.
umowa kredytu hipotecznego, przeważnie zawierana jest na okres 20-30 lat, w tej perspektywie oszczędności z refinansowania kredytu, mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.

– Pierwszym kryterium, które warto sprawdzić, to w jaki sposób zmienia się marża. już 1% różnica daje wysokie oszczędności.

– Bardzo ostrożnie należy podejść do refinansowania kredytu jeśli zostanie nam zaproponowane wydłużenie jego okresu.

Na więcej aspektów zwraca uwagę ekspert w dziedzinie kredytów hipotecznych, Ronald Szczepankiewicz, którego Mistrz Wynajmu miał przyjemność gościć na jednym ze szkoleń.
Zachęcamy również do posłuchania podcastu z jego udziałem:
Refinansowanie Kredytu hipotecznego – Michał Szafrański i Ronald Szczepankiewicz

euro_na_MW

Jedno za gotówkę, czy dwa w kredycie?

Inwestorzy, którzy mają gotówkę na zakup mieszkania pod wynajem, a jednocześnie wysoką zdolność kredytową, mogą rozważyć zaciągnięcie kredytu i zakup dwóch nieruchomości. Opłacalność operacji zależy od wielu czynników, ale statystyka wskazuje, że warto. Oczywiście trzeba być świadomym ryzyka.

Rekordowo niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych, spowodowane najniższymi stopami procentowymi w historii kusi do skorzystania z bankowego finansowania nawet osoby, które dysponują gotówką na zakup mieszkania. Posiłkując się kredytem można kupić dwa mieszkania, a nie jedno, trzeba jednak pamiętać, że zakup na kredyt wiąże się z dodatkowymi kosztami w postaci wielu opłat na początku, no i odsetkami przez cały okres spłaty. Home Broker sprawdził, jak wygląda opłacalność inwestycji w dwa mieszkania na wynajem w przypadku zaciągnięcia kredytu na 10, 20 i 30 lat.

Warszawa jest największym w Polsce rynkiem nieruchomości, tutaj też operuje najwięcej inwestorów, którzy chcą ulokować swoje pieniądze w mieszkanie na wynajem, dlatego symulację zakupu dwóch mieszkań na kredyt przeprowadzimy dla warunków warszawskich. Według danych z transakcji klientów Home Brokera i Open Finance oraz ofert najmu w serwisie Domiporta.pl, oczekiwana rentowność netto inwestycji w mieszkanie na wynajem w stolicy to obecnie 4,72 proc. To znaczy, że kupując mieszkanie za 362 tys. zł (50-metrowe za średnią warszawską cenę), po zapłaceniu podatku i czynszu otrzymamy rocznie 17,1 tys. zł, a przez dziesięć lat 171 tys. zł. Obliczenia zakładają, że w ciągu roku mieszkanie będzie wynajęte przez 10,5 miesiąca. W przypadku znalezienia stałego długoterminowego najemcy kwota będzie naturalnie wyższa.

Skutki mnożenia kapitału:
A co, gdyby kupić dwa takie mieszkania zamiast jednego, posiłkując się dodatkowo kredytem? Mamy 362 tys. zł. Prowizje i ubezpieczenia pochłoną ok. 8 tys. zł na jedno mieszkanie, więc łącznie będzie to 16 tys. zł. Na wkład własny można więc przeznaczyć tylko 346 tys. zł. Na zakup dwóch mieszkań potrzeba 724 tys. zł (dwie nieruchomości po 362 tys. zł każda), to znaczy, że trzeba od banku pożyczyć 378 tys. zł.

Teraz wystarczy policzyć odsetki od kredytu i sprawdzić, czy wynajmując mieszkanie jesteśmy w stanie na nie zarobić.
(…)
Oczywiście opcja zakupu dwóch mieszkań zamiast jednego jest dostępna tylko dla osób, które jednocześnie dysponują zapasem gotówki i mają wysoką zdolność kredytową. O tym, że takich inwestorów nie brakuje, świadczą informacje płynące od deweloperów: w wielu inwestycjach dwie trzecie mieszkań kupowanych jest za gotówkę. Po zakończeniu spłacania kredytu przewaga dwóch mieszkań nad jednym jest już oczywista i nie potrzeba do tego obliczeń – będą one generowały dwukrotnie więcej przychodu.

Czytaj więcej:
http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/co-dwa-mieszkania-to-nie-jedno-warto-dobrze-policzyc,2129853,4206

*źródło: GPW, Home Broker, Domiporta.pl